top of page

Zanim usiądziesz do pitchu inwestorskiego, ktoś już Cię sprawdził


Zanim wejdziesz na spotkanie z inwestorem albo potencjalnym partnerem, ta osoba prawie na pewno już Cię sprawdziła. Wpisała Twoje imię w Google, otworzyła LinkedIn, zajrzała na stronę firmy. I zanim powiesz pierwsze słowo, zobaczyła Twoją twarz. Zdjęcia biznesowe są częścią tej pierwszej oceny, nawet jeśli nie myślisz o nich w kontekście rozmowy o pieniądzach.


To dlatego wizerunek warto ustawić, zanim usiądziesz do stołu, a nie po fakcie.


Elegancki portret biznesowy kobiety w brązowej bluzce na ciemnym tle, sesja biznesowa w Krakowie, Victor Ravell

Zanim wejdziesz na spotkanie, już Cię sprawdzili


Rozmowa o inwestycji albo partnerstwie rzadko zaczyna się w sali konferencyjnej. Zaczyna się kilka dni wcześniej, kiedy druga strona robi to, co każdy z nas: sprawdza, z kim ma do czynienia. Patrzy na LinkedIn, na stronę, na to, jak się prezentujesz.


Jeśli Twoje zdjęcie jest przypadkowe, przycięte albo sprzed lat, wysyła sygnał, którego nie chcesz wysyłać przy takiej stawce: że nie do końca panujesz nad szczegółami. A na spotkaniu o pieniądze szczegóły znaczą więcej niż zwykle. To trochę jak pierwsze wrażenie na odległość. Zapada, zanim jeszcze podacie sobie rękę, i ustawia ton całej rozmowy.


Inwestor stawia na człowieka, nie tylko na projekt


Na wczesnym etapie inwestor rzadko kupuje sam produkt. Kupuje zaufanie do osoby, która za nim stoi. Pyta sam siebie, czy tej osobie chce powierzyć swoje pieniądze i swój czas. I to pytanie pojawia się w jego głowie na długo przed tym, zanim przejdziecie do slajdów i liczb.


Twój wizerunek jest częścią tej odpowiedzi. Nie chodzi o to, żeby wyglądać sztywno czy korporacyjnie. Chodzi o to, żeby wyglądać pewnie, wiarygodnie i jak ktoś, kto wie, co robi. Dobra fotografia biznesowa buduje dokładnie to wrażenie, spokojnie i bez przesady.


Dotyczy to zresztą nie tylko inwestorów. Tak samo sprawdza Cię potencjalny partner, kluczowy klient czy osoba, którą chcesz zatrudnić. Każde z tych spotkań zaczyna się od tego samego cichego pytania: czy mogę tej osobie zaufać.


Co widać, gdy zdjęcia nie nadążają za Tobą


Często pracujesz nad firmą miesiącami, a Twoje zdjęcie zostało w tyle. Jest z konferencji sprzed trzech lat, wykadrowane z jakiegoś grupowego ujęcia albo zrobione naprędce telefonem. Ty poszedłeś do przodu, a zdjęcie nie.


Druga strona tego nie wie. Widzi tylko to, co ma przed sobą. Jeśli to, co widzi, nie pasuje do poziomu Twojej rozmowy, powstaje drobna rysa na zaufaniu, zanim jeszcze zaczniecie.


Jaki portret sprawdza się przed pitchem


Nie chodzi o oficjalny, sztywny portret w garniturze na białym tle. Chodzi o zdjęcie, które wygląda jak Ty w najlepszej wersji: pewnie, przystępnie i spójnie z tym, co budujesz. Przy startupie technologicznym pasuje inny ton niż przy funduszu czy kancelarii, i właśnie dlatego zaczynamy od rozmowy o tym, do czego zdjęcie ma służyć.


Ważne jest też, żeby zdjęcie było spójne wszędzie: na LinkedIn, na stronie i w prezentacji. Kiedy druga strona widzi tę samą, aktualną twarz w każdym miejscu, buduje się wrażenie osoby poukładanej i konsekwentnej. Rozbieżne albo przypadkowe zdjęcia robią dokładnie odwrotne wrażenie, a przy rozmowie o pieniądzach każdy taki drobiazg ma znaczenie. Spójny wizerunek to jeden z najprostszych sposobów, żeby wypaść poważnie, zanim w ogóle zaczniecie rozmowę.


Zadbaj o to wcześniej, nie po fakcie


Najlepszy moment na aktualne zdjęcie to zanim będzie Ci potrzebne. Kiedy wiesz, że zbliża się runda finansowania, rozmowa o partnerstwie albo ważne spotkanie, potraktuj wizerunek jak część przygotowań, tak samo jak pitch deck czy liczby.


To nie jest kwestia próżności ani wielkiego wydatku. To element przygotowania, który działa na Twoją korzyść za każdym razem, gdy ktoś podejmuje decyzję na Twój temat. Robisz je raz, a pracuje dla Ciebie wielokrotnie: przez całą rundę, a potem przy kolejnych rozmowach, spotkaniach i publikacjach, w miejscach, o których dziś nawet nie myślisz. To jeden z niewielu elementów przygotowań, który wystarczy ustawić dobrze raz, żeby przestać się nim martwić.


Podczas sesji biznesowej w Krakowie zaczynam od pytania, do czego potrzebujesz zdjęć i kto będzie je oglądał. Portret na pitch inwestorski dobieram inaczej niż zdjęcie na stopkę maila, bo cel jest inny.


Co dalej


Jeśli masz przed sobą pitch, rozmowę o partnerstwie albo inne spotkanie, na którym stawka jest wysoka, to dobry moment, żeby zadbać o wizerunek.


Szczegóły i przykłady znajdziesz na stronie sesji biznesowej w Krakowie. Napisz do mnie, a dobierzemy zdjęcie, które zagra na Twoją korzyść, zanim powiesz pierwsze słowo.

Komentarze


bottom of page