Kiedy zacząć szukać fotografa ślubnego i dlaczego większość par robi to za późno
- Victor Ravell

- 4 godziny temu
- 3 minut(y) czytania
Wiele par zaczyna szukać fotografa ślubnego dopiero wtedy, gdy większość spraw jest już dopięta: sala, catering, muzyka. Tymczasem dobry fotograf ślubny to jedna z pierwszych rzeczy, które warto zarezerwować, a nie ostatnia. Fotografia ślubna rządzi się prostą zasadą: najlepsze terminy znikają najszybciej.
Nie chodzi o wywoływanie presji. Chodzi o to, żebyście mieli realny wybór, a nie tylko to, co zostało. Kilka miesięcy różnicy potrafi zdecydować o tym, czy dzień ślubu uwieczni fotograf, którego naprawdę chcieliście.

Dobre terminy znikają najszybciej
Fotograf pracuje w pojedynkę i może obsłużyć tylko jedną parę dziennie. W sezonie, od maja do września, soboty rezerwują się jako pierwsze, często z rocznym albo półtorarocznym wyprzedzeniem. Im bardziej ceniony fotograf, tym szybciej ma zajęty kalendarz. Nie da się tego nadrobić później, bo jednej soboty nie można powielić.
To dlatego para, która zaczyna szukać trzy czy cztery miesiące przed ślubem, zwykle słyszy to samo: „ten termin jest już zajęty". Nie dlatego, że jest za późno na jakiekolwiek zdjęcia, tylko dlatego, że fotografowie, których naprawdę chcieli, są już zarezerwowani.
„Mamy jeszcze czas" to najczęstsza pułapka
Najtrudniej uwierzyć w to parom, które mają ślub za rok albo dłużej. Rok wydaje się ogromnym zapasem czasu i łatwo pomyśleć, że spokojnie zdążycie. Problem w tym, że dokładnie tak samo myślą wszystkie inne pary z tego samego sezonu, a fotograf ma tylko tyle sobót, ile jest w kalendarzu.
W praktyce oznacza to, że najlepsze terminy na przyszły sezon rezerwują się już teraz, kiedy Wam wydaje się, że jest jeszcze bardzo wcześnie. To nie jest kwestia pośpiechu na siłę, tylko prostej matematyki: chętnych na sobotę w czerwcu jest znacznie więcej niż wolnych czerwcowych sobót. Im wcześniej się odezwiecie, tym większa szansa, że usłyszycie „tak", a nie „niestety, ten dzień już zniknął".
Ile wcześniej warto szukać
Najprościej: fotografa warto zacząć szukać zaraz po tym, jak macie ustaloną datę i salę. W praktyce oznacza to zwykle od dwunastu do osiemnastu miesięcy przed ślubem, a w pełni sezonu nawet wcześniej.
Sala i data wyznaczają wszystko inne, więc kiedy już je macie, fotograf powinien być kolejnym punktem na liście, tuż obok. Nie musicie mieć wtedy dopiętego menu ani listy gości. Wystarczy sam termin.
W dużym uproszczeniu kolejność wygląda tak: najpierw sala i data, a zaraz potem osoby, których na dany dzień jest tylko jedna, czyli fotograf, kamerzysta czy zespół. To one blokują się najszybciej. Rzeczy, które można zamówić w wielu miejscach, jak tort, dekoracje czy zaproszenia, spokojnie dopniecie później.
Co zyskujecie, rezerwując wcześnie
Wczesna rezerwacja to nie tylko pewność terminu. To także spokój na kolejne miesiące. Wiecie, że ta część jest załatwiona, i możecie skupić się na reszcie przygotowań.
Macie też czas, żeby się poznać. Możemy spokojnie porozmawiać o stylu zdjęć, zrobić sesję narzeczeńską i wejść w dzień ślubu już oswojeni z aparatem, a nie jako obcy ludzie. Im wcześniej się poznamy, tym naturalniej wyglądają zdjęcia w dniu ślubu.
Wcześnie zarezerwowany fotograf to też więcej czasu na spokojne decyzje. Nie wybieracie w pośpiechu pierwszej wolnej osoby, tylko kogoś, czyj styl naprawdę Wam odpowiada. A to widać później na zdjęciach bardziej niż jakikolwiek inny szczegół z organizacji. Macie też przestrzeń, żeby dopytać o wszystko na spokojnie, ustalić plan dnia i wspólnie pomyśleć o miejscach na zdjęcia, zamiast dogadywać to w biegu na tydzień przed ślubem.
Co, jeśli termin jest już blisko
Jeśli czytacie to na kilka miesięcy przed ślubem, spokojnie. Nie wszystko stracone. Czasem terminy się zwalniają, czasem uda się coś dopasować. Warto po prostu napisać i zapytać, zamiast z góry zakładać, że jest za późno.
Chętnie sprawdzę, czy Wasz termin jest u mnie wolny. A jeśli akurat nie, postaram się podpowiedzieć, na co zwrócić uwagę przy wyborze kogoś innego. Zależy mi, żebyście mieli dobre zdjęcia, niezależnie od tego, kto je zrobi. Czasem najlepsze rozwiązania rodzą się właśnie z takich zapytań wysłanych w ostatniej chwili, więc nie skreślajcie tego z góry.
Co dalej
Jeśli macie już datę i salę, to najlepszy moment, żeby zarezerwować fotografa, zanim zrobią to inni.
Szczegóły i przykłady znajdziecie na stronie fotografii ślubnej w Krakowie. Napiszcie do mnie z Waszym terminem, a sprawdzę dostępność i opowiem, jak wyglądałby Wasz dzień z aparatem u boku.



Komentarze